O mnie

Witam wszystkich bardzo serdecznie,

mam na imię Magda i chciała się z Wami podzielić moim przemyśleniami na temat treningu i stereotyp z nim związany a także suplementacją, która jest bardzo ważna w dzisiejszych czasach.

Od najmłodszych lat interesowałam się sportem, zawsze dużo się ruszałam.  Moi bracia wręcz katowali mnie zasadami koszykówki i piłki nożnej (stąd wiem co to jest „spalony”:P). W szkole podstawowej a później w gimnazjum uczęszczałam na SKS z piłki siatkowej, jednak moje geny wzrostowe nie pozwalała mi na to by wybić się w tym sporcie jestem po prostu za mała.

Ale starałam się z rozwijać w każdej dziedzinie sportu takich jak lekkoatletyka, gimnastyka itd.

Niestety pochodzę z małego miasteczka w którym zajęć pozalekcyjnych było bardzo mało. Myślę, że właśnie dlatego wybrałam Wychowanie Fizyczne jako kierunek mojej edukacji po liceum. Studia były ciężkie ale wiele mnie nauczyły, przede wszystkim dążenia do celu i dyscypliny. Oprócz zajęć dydaktycznych, które były dość nudne i męczące miałam wiele zajęć fizycznych, czasami do późnych godzin wieczornych a często od wczesnych godzin porannych. Zajęcia fizyczne miałam przeróżne od lekkoatletki, gimnastyki przez pływanie aż do wszelakich zajęć z zespołowych gier sportowych takich jak piłka nożna czy koszykówka. Z każdych tych zajęć miałam metodykę prowadzenia poszczególnych lekcji. Zajęcia dydaktyczne opierały się przede wszystkim na fizjologii, anatomii oraz biomechanice ludzkiego organizmu.

Po 5 latach ciężkiej pracy umysłowej oraz fizycznej na studiach zaczęłam uczęszczać na siłownie.

Co najbardziej mnie zdziwiło, to to że żadna kobieta nie ćwiczy na wolnych ciężarach. Wszystkie kobiety jakie w tym czasie były w budynku albo chodziły na bieżni albo czekały przed drzwiami na sale fitness, czekając aż rozpoczną się choreograficzne zajęcia typu STEP. Wtedy było one dość słabo rozwinięte, więc co za tym idzie monotonne i nudne. Do tej pory wiele kobiet nie ma odwagi poćwiczyć z ciężarami. Na szczęście pojawiło się wiele zajęć na salach, które w małym stopniu przypominają trening siłowy.

W rozmowach z kobietami na siłowni spotkałam się z opinią że przez trening siłowy „urosną im bicepsy” i będą wyglądać nie kobieco.

Na szczęście już coraz więcej kobiet tak nie myśli i ćwiczy ze sztangą.

W moim blogu chciała bym pokazać że ćwiczenia z ciężarami są o wiele bardziej interesujące niż zajęcia choreograficzne. Nie wszystkie kobiety oczywiście zgodzą się ze mną ale ja namawiałabym że warto spróbować. Pamiętajmy że pracując z ciężarami ujędrniamy swoje ciało, staje się ono bardziej smukłe.

Od jakiegoś czasu pracuję w sklepie z suplementami w którym też często spotykam się z opiniami że białko, bcaa oraz to wszystko co sprzedajemy jest dla kulturystów a nie dla zwykłej osoby, które chce się trochę poruszać. To też jest bardzo mylne myślenie. Te wszystkie suplementy wspomagają nasze ciało oraz umysł przy wzmożonym wysiłku, nawet takim jak ktoś chce się tylko troszkę poruszać. W sklepach z suplementami możemy teraz dostać wszystko od odżywek białkowych po zdrową żywność aż do przeróżnych witamin w bardzo wysokich dawkach, które nie są dostępne normalnie w aptekach. Nie bójmy się suplementacji, nie mówmy że to chemia bo tak naprawdę więcej chemii niż w naszym pożywieniu nie ma nigdzie.

Chcę również pokazać że zdrowy tryb życia, aktywność fizyczna wcale nie są takie trudne, że nie zdrowe jedzenie można zamienić w bardzo ła
twy i prosty sposób.

Wystarczy zacząć, postawić pierwsze kroki. Motywować się w różny sposób. Oczywiście nie zawsze ma się na to wszystko ochotę a często ma się ochotę na to by zjeść nie zdrowo albo leniuchować przez cały dzień. Można ale na następny dzień na treningu trzeba dać z siebie nie 100% ale 1100%. Trzeba sobie powiedzieć że następne szaleństwo za jakiś czas. Pamiętajmy by nie przechodzi co chwilę na nową dietę tylko by zmienićpodejście do życia. Prawda jest taka, że w większości przypadków nasze „nie chce mi się” i „przeszkody”, to tylko to, co siedzi w naszej głowie – i nic więcej! Ale żeby zmienić styl życia, musisz sam do tego dojść i to zrozumieć – że jedyne, co stoi na twojej przeszkodzie, to TY.